wtorek, 22 grudnia 2009

Tęsknie


Kto choć raz poczuł tęsknotę
ten tak naprawdę wie czym ona jest.
Późno szukać logicznych wytłumaczeń
gdy serce to jedno daleko z stąd .

Samotne poranki owiane lekką senna mgłą
Do życia budzi się cały świat, lecz
moje serce stanęło.

Kto choć raz poczuł tęsknotę
ten zrozumie moje słowa, 
 gdy nie ma nas - tych dwojga.
To nie jest moja droga
nie mój świat.

Kto choć raz poczuł tęsknotę
ten zna ból swojej duszy,
chłód i śnieg który prószy
mrożąc dawniej bijące serce.

Tak bardzo boli, łzy popłyną
w nich utopie wspomnienia,
radości,które dawał sens istnienia.
Ten kto choć raz poczuł tęsknotę
ten zrozumie ten wiersz...

niedziela, 20 grudnia 2009

Czy mogę prosić do tańca?


Zatańczysz ze mną taniec namiętności?
Otulmy się w wieczornej bliskości,
dotykajmy swych delikatnych ciał.
Opuszkami palców wódźmy nasze zmysły!
Przyśpiesza tętno, w szalonym tańcu
serce wariuje poczujmy jego bicie.
Pocałunek smak twoich ust
zapach pachnącej niebiańsko skóry.
Ta ciemna noc niech przykryje nas kocem uniesienia,
potęga nieziemskich czułości.
Na tym łożu pośród pokoju ciszy
usłyszmy westchnienia sięgające nieba
.


Czy zatańczysz ze mną taniec bliskości?
zapomnisz za oknem ten świat.
Na twoje dłonie delikatne jak kwiat
składam w podzięce jeden pocałunek.
Cóż ja mogę dać Ci w podzięce
tylko miłości prawdziwy smak.


Zatańczysz ze mną taniec jedności,
gdzie odnajdziemy się wspólnej bliskości?
Pójdziemy razem szlakiem nie
przetartym tajemniczych dróg.
W magii tych chwil zatopimy duszę.
Czy zatańczysz ze mną taniec namiętności?



sobota, 19 grudnia 2009

Jedno spojrzenie


Podejdź do lustra spójrz w swoje oczy
Powiedz co widzisz, szczęście i radość
Czy może spotykasz smutek i cierpienie
A cóż to! Zamyślenie? 
O czym? o życiu?
Nie opuszczaj głowy, patrz w odbicie swojej duszy
Jaka ona jest? – uśmiecha się?
A może cierpi zapytaj jej zobaczysz co powie.
Wsłuchaj się dobrze w jej szepty
A ona wyrazi Ci swoją historię.
Czy słyszysz swoje serce? Tak? a ono co mówi?
Czy jest puste, zranione,
czy może miłością przepełnione?
Wszystkiego się dowiesz o sobie
tylko spójrz w odbicie swoich oczu.
Nie rób tego jutro czy dziś o zmroku popatrz teraz…

sobota, 12 grudnia 2009

U nieba bram


Jestem u nieba bram, gdzieś zostałaś tam
w ziemskiej krainie, tego zimowego dnia.
Pukam do drzwi Św. Piotra - wpuszcza mnie,
lecz bez Ciebie - wchodzę sam.

Idę drogą obłoków białych,
w stronę pięknego światła.
Jednak czuję że jestem sam.
Zostawiłem Cię gdzieś tam.

Światło mnie pochłania i przenika
ogarnia mnie nie wiedza i panika.
Słyszę cichunie szemranie,
Nie wiem co się stanie
jednak Ty zawsze w sercu pozostaniesz.

Dobry Bóg przytulił mnie do Siebie
znalazłem takie potężne ukojenie.
Teraz wysoko w górze masz anioła,
który strzeże twojej duszy od złego.

czwartek, 10 grudnia 2009

Nasze życie

Cierpisz ból tak ciężki zimny i podły,
dopadł Cię demon smutku, śmiejący się w twoje oczy.
W sercu palisz płomień goryczy i nie zrozumienia.
W dłoniach trzymasz swoje marne życie.
Nie dotykasz radości,
nie zaspakajasz pragnienia bliskości.
Wyciągasz rękę o pomoc do ludzi,
jednak nikt nie chce zobaczyć tych dłoni.

Jak ciężko mówić jak ciężko żyć,
gdy ludzie są obojętnym wiatrem.
Jak krople twoich łez uderzają o ziemię
ten hałas usłyszy ludzie ucho.

Jestem tylko człowiekiem
zwykłym śmiertelnikiem także i grzesznikiem.
Słucham spadających ludzkich łez
czuję przejmujące cierpienie.

Widzę serca oblane smutkiem
oczy tak zakłopotane .
Życie czasem okrutne
maluje nasze twarze
otulając zimnym problemów szalem.

Tęsknię


Tęsknie bo mam łzy,
które czuję jak płyną.
Chowam je wieczorami w poduszkę
zamknięty pośród pokoju krat.
Pan Bóg mi dał wielki dar
miłość która pokładam w Tobie.
Na piersi noszę srebrny krzyż
podarunek od złego z serca twego.
Za nim wyjechałem, nigdy nie myślałem
że tęsknota nie pozwoli mi w nocy spać.
Na skrzypcach zacznie grać melodię
ogromnej goryczy,
trzymany jak na smyczy
czasem braknie powietrza...

Tęsknie - nie potrafię bez Ciebie żyć.
Jestem tu a ty tam, czy dzień czy noc
na niebie milion gwiazd rankiem słońce.
Gdzie w tym wszystkim sens bez Ciebie?
Daję Ci swoje serce zabierz moją duszę
tam gdzie teraz jesteś.
Usiądź przy mnie choć na chwilę
proszę tylko tyle...

Kiedy słyszę w słuchawce twój głos
unoszę się ponad wszystko,
chcę być z Tobą teraz blisko.
Zostawię to wszystko...

czwartek, 3 grudnia 2009

Wieczorne myśli

Skupienie pośród magii kilku myśli
zatopiony w bezdrożach wspomnień
przywołuję obrazy nierzeczywistości
dryfując po jeziorze przeszłości.

Gdy wspominam te dni, które malowały całe życie
wyrwany z koszmarnego snu tworzę swój świat.
Kilka stron zapisanych atramentowym piórem
jak liście na wietrze chwiejny
upatruję swoją silę w Bogu.

Pośród czarnego lasu idę z lampą nadziei
pomagając słowami podnieść się upadłemu.
Zbłądzonemu daję dłoń
by szedł za mną.

Czasem upadam jak tego którego pocieszyłem
pośród czarnego lasu, wtedy ja szukam
twojej wyciągniętej dłoni.

W tych słowach przychodzę do twych myśli
by w krótkiej rozmowie pomóc sobie
odnaleźć swoją prawdziwą drogę.

sobota, 21 listopada 2009

Miłość


Przyjdzie dla Ciebie taki czas
kiedy do drzwi zapuka miłość.
Na dworze dużo chmur,
wiatr i chłód.

Zobaczysz dla Ciebie wyjdzie słońce, 
zaświeci ogrzewając zbłąkane serce. 
Znajdziesz to miejsce
znajdziesz tam swoje szczęście.

Kochaj drugiego człowieka, 
jak pomarańcze kochają słońce! 
Kochaj i całuj
uśmiechu nie żałuj.
Kochaj a ktoś Ciebie pokocha.
Bo bez radosnej miłości
nie istnieje szczęśliwy świat.

Kochaj jak morze kocha sztorm, 
biegaj jak obłoki na niebie.
Niczym nie przerażaj się
tylko otwórz swoje serce.

Kochaj jak latawiec kocha wiatr
szybuj w miłości do gwiazd,
spaceruj drogami wielkich emocji
bez przykrości i zbędnej złości.

Nie ma na świecie nic piękniejszego
jak serce jego zakochane.
Nie ma nic piękniejszego
jak jej serce uradowane.


:) :) :) Ten jeden uśmiech :) :) :)


Gasi smutki i złości
tłumi wszelkie przykrości
potrafi pomóc w miłości.

Rodzi się w jednej małej chwili
zapada w pamięć na długie lata.
Trwa kilka sekund, a jest bezcenny.

Z nim dni stają się radosne
on potrafi poderwać skrzydła,
w błękitną przestrzeń wysoko do nieba

Patrzysz na niego czasem
nie dostrzegając, że
on potrafi znaczyć tak bardzo wiele
on potrafi uradować serce.

Uśmiech kobiety, to on daje nadzieje
w nim widać radość, moc emocji
on zabija pustkę, tęsknotę i łzy.

Uśmiech kobiety jest pięknem
dla malarzy, nutą dla muzyka
głębokim zamyśleniem dla poety.

Uśmiechnięta kobieta
ona nie musi nic mówić
wystarczy że uśmiechem obdarzy.

Uśmiechnięta kobieta
w jednej małej chwili
potrafi wywrócić świat.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Mogiła


Zakręciła się jedna mała łza
patrząc na człowieka którego już nie ma.
Cmentarna mogiła a na niej fotografia.
Palą się znicze dwa ja stawiam trzeci
ta chwila nigdy nie uleci...
Drewniana ławeczka obok bukiet róż
odgarniam dłonią ze zdjęcia kurz...

Zakręciła mi się łza
kiedy myślałem o Tobie
o tym pamiętam
mam to w sobie.
Wspomnienia, świat się zmienia
lecz bez Ciebie to nie to samo.

Na pewno słyszysz moją modlitwę
moje słowa do Ciebie
wiesz jak mi brakuje uśmiechu
jak brakuje mi słów
wyciągniętej dłoni...
Bratniej duszy przyjaźni...

Mam nadzieje że jest Ci dobrze
że Mój Wszechmogący Pan
przywitał Cię u Nieba bram.
Kiedyś Cię spotkam
i będzie jak za dawnych lat.
Ale jeszcze jest dla mnie nie czas...

niedziela, 8 listopada 2009

Z Tobą


No chodz do mnie chodz 
przytulę mocno Cię,
pocałuje, i plecy pomasuje.
Zrobię dla Ciebie
ciasto z rodzynkami
z czekolady kawałkami.
Kupię Ci kwiatów bukiet
róż i fiołków
tulipanów i konwalii.

Nie potrafię żyć w spokoju
kiedy nie widzę Cię
potrzebuje twojej bliskości
kilku słodkich słów
tylko Ty do mnie mów.

Dziś rano wstałem i myślę o Tobie
po głowie sie drapie co ja tu bez Ciebie robie...

No choć do mnie choć
tak mocno przytulę Cię.
Będziesz ze mną cały Boski dzień.
Szeptać tak mogę Ci
cały czas, niech istnieje nasz świat.


sobota, 7 listopada 2009

Przyszłaś do mnie jak wiosna



Przyszłaś do mnie jak wiosna
rozwiane włosy błękitne iskrzące oczy
w Tobie widziałem cząstkę siebie
w tobie widziałem moją nadzieje
Zieleń traw, słowiczy śpiew
we mnie szybko płynie krew
a serce bije jak szalone
tak niesamowicie rozweselone.
Potok słów, płynie rwąc i szumi
moje dłonie pragną Cię
tak bardzo to wiem.

Przyszłaś jak wiosna
taka uśmiechnięta i zadowolona
letni szept, i gwiazdy to widzę w Tobie.
Konwalii i niezapominajki
dla Ciebie grają uliczne grajki
pagórki, i wzniesienia
tak kojarzy mi się potęga twojego imienia.

Najpiękniejsze są chwile
kiedy siedzimy razem
grając szaloną melodię
słowami i wspólnymi fenomenalnymi myślami.

Zaśpiewam Ci piosenkę
a te słowa niech to będzie nagroda
bo miłość istnieje
bo życie to cud
a dla Ciebie ten bukiet słów.



czwartek, 15 października 2009

Rozmowa aniołów



Usiadłem na drewnianym pieńku wokół widząc tylko ciemność
jednak po chwili zjawiło się kilka aniołów
które zaczęły szeptać i mówić do mnie bardzo głośno.
Kolejno mówiły swe imiona
a potem dodawały słowa:
Wstawaj!
nie upadaj!
dalej żyj...
Anioł pierwszy rzekł - Jestem
Iskrą pośród twojej ciemności
potem spojrzał w głąb mojej duszy filozoficznym spojrzeniem.
Anioł drugi wyciągnął dłoń i groźnym głosem powiedział -
Ja jestem
Zielony los i każę Ci wstać i dalej żyć.
Siedząc tak na tym pieńku wyszeptałem
może macie racje aniołowie
może ja źle robie!
Z pośród tej grupki usłyszałem kolejny głos
Ja jestem
dobraduszyczka i wiem co czujesz
kiedy człowiek nikogo nie miłuje
na to delikatny podmuch oddechu
za błękitnego obłoku opada
zaklętaanielica
mówi sentencję o sprawiedliwości i kilka słów
o życiu i życzy miłości
Wysłuchałem słów, lecz w sercu tak samo
ale na duszy jest lżej bo smutków troszkę mniej.

środa, 14 października 2009

Zagubiony



Wszystko co było rozpadło się
w jednej chwili nasz świat rozbiliśmy
w jednym momencie o sobie zapomnieliśmy.
Co było nasze stało się smutnym rozstania dreszczem.
Radości i westchnienia głupota nas zabiła.
Kilka lat i tyle błędów
tyle na drodze naszej było zakrętów.
Teraz to stało się zostawiłaś mnie
wyrzucając z serca i ze swojego snu.

Nie potrafię wybaczyć Ci tego już
bo ty byłaś nie na chwile
zobacz wspomnień razem ile.
Nasze marzenia odeszły nie mówiąc dowidzenia.

Teraz zabiliśmy samych siebie
utraciliśmy wspólne dni
nawet nigdy nie pomyślałem, że dożyję takich chwil.
Szybkie serca bicie teraz w oczach łzy
bo ja jestem na dnie pogrążyłaś tym wszystkim mnie.

teraz bez szczęśliwego zakończenia
Moim życiem samotność poniewiera.
Rozpadłem się w jedną małą chwilę
pokonałem dla Ciebie życiowa zieloną milę.
a teraz już rozpadło wszystko się
nie ma Ciebie i nie ma już mnie.



Pisane wprost z serca... - może kiedyś tu zawitasz i to przeczytasz..
kim dla mnie byłaś i jak wiele znaczyłaś....

Co mi powiesz?


Co mi powiesz o niewidzialnych ustach i pocałunku baśniowym?
co wyszeptasz o rozstaniu i o sercu chorym?
czy poradzisz mi jak mam dalej żyć?
jak każdego dnia mam wstać
i dalej iść!

Utulisz mnie snu, kilkoma słowami dobroci
pocałujesz słodkimi ustami
i powiesz szczęście jest między nami?
Czy usiądziesz ze mną i zagramy
muzykę delikatną wydobytą z naszych serc.

Czy kochałaś nad życie drugiego człowieka
tak bardzo i tak silnie,
a za razem czułaś się tak nie winie!
Stawiałaś kiedyś dwa kroki w przód
a jeden w tył kiedy on przy tobie był?

...Iskra...


„Upadłeś powstań” - to pierwsze słowa anioła
sprowadzonego na ziemie by palcem wskazał drogę tego świata.
Zamkniętego w szklance goryczy i strudzonych myśli.
Dusza natchniona przez Boga, filozof życia.
Iskra w dłoni potężna siła miłości
czerwony płaszcz w deszczowy dzień
przysłania bialutkie delikatne skrzydła
Kobieta - anielica zeszła na górzysta ziemię.

Dostrzega to co nie widzialne
słyszy dźwięki dla innych nie osiągalne.
W dłoniach czuła zieloną trawę
we włosy zaprosiła wiatr.
Opleciona promieniem słońca
łapie myślami błękitne niebo.

Te same myśli i westchnienia
to samo powietrze ta sama ziemia.
Dwoje filozofów znalazło się w rozmowie
w tańcu świata, ona mu opowie
on jej wysłucha
historię wskrzeszenia duszy i uśpionego serca.

niedziela, 11 października 2009

Prawdziwi przyjaciele


Tak bardzo tęskniłem za rozmową,
za słowami cichymi szeptami.
Tych kilka rad, szczerego uśmiechu…

Na ławce w zielonym parku
wśród jesiennych złotych drzew. 
Siedzą przyjaciele anielskie dusze.

W tym momencie i w innej chwili
Oddani szczerej rozmowie.
W filozoficznej myśli.
Mędrowie życia szukają swojej drogi...
Wspólne marzenia, westchnienia smutku.
Kamyki łez wakacyjne przygody i podróże.
Bagaż wspomnień tych kilka malutkich chwil.
Potrafi ich jednoczyć w więzi przyjaźni .




wtorek, 6 października 2009

...Ostatni szept...


Tak daleko gdzieś zostawiłem serce
dziś pełen łez żegnam Cię
Już koło ciebie nie obudzę się
wysyłam pocałunek swój do nie widzialnych ust
kładę dłonie na ciepłej pościeli
po drugie storni łóżka lecz twojego zapachu brak.
Twoja lampka przed moim snem stoi tak zagubiona
Jej także Ciebie brak.
Książki już nie szeleszczą swoimi sukienkami
Zegar tylko on dalej rusza ramionami
wszystko wypalone miedzy nami.
Gdzieś jesteś tam,
a ja w pustym domu siedzę sam
trochę żalu mam do siebie
że nie dałem Ci tego co mogłem dać.
Teraz już nie naprawię  
straconych szans.
Tak daleko gdzieś jesteś tam
lecz ja wieczorem czy rankiem
pozostałem sam.

niedziela, 4 października 2009

Smutne życie

Kiedy po policzku spada jedna krystaliczna łza
gdzieś uroniona w cieplutką poduszkę
schowana głęboko w dłoniach by nikt nie widział.
Ból w sercu nie chce za sobą zamknąć drzwi,
słów w myślach jest tak wiele jak deszczu jesiennych liści
zamkniętych w umyśle podtopionym szarością dnia.

Spójrz w oczy głęboko gdy płynie ta łza
rwąca samotność, życie - ja błądzę w Tobie.
Zrodzone w samotności pytania
pogrążenie w ciemnej złości
prosząc Boga o trochę litości
w modlitwie szukają jedynej drogi.

Szepczę Bożę do Ciebie
bo wierzę że może, 
podarujesz mi cząsteczkę siebie.
Spoglądam w niebo
zastanawiam się?!
Boże czy słyszysz moje kruche słowa?

Żałuje że nie jestem aniołem
o skrzydłach bialutkich jak śnieg
podniebnym ptakiem, promykiem słońca,
wtedy był bym teraz bliżej Ciebie.
Może gdy wyrzeknę się wszystkiego złego
pozwolisz mi dotknąć błękitnej poświaty.

środa, 16 września 2009

Tęsknię za Tobą...


Tęsknię za Toba,
Tęsknie za twoim słowem i uśmiechem
za radością ogromną bliskością
namiętnymi nocami, delikatnym dotykiem.
Tęsknie za zwykłą z Toba rozmowa
za spojrzeniem, a nawet twoim krzykiem
twoim cichym westchnieniem.

Teraz rankiem kawa jest bez smaku,
kwiaty w wazonie są bez zapachu
nocą nawiedzają mnie demony snu.
Czas stanął w miejscu choć drewniany zegar
o dłoniach złotych nazywa się Syzyfem.
Krocząc nie ustanie dalej, nawet
wieczorna modlitwa już nie jest ta sama.

Tęsknie za Tobą to słowa, które nie określą
mojej samotności, przesiąkniętego serca łzami
nie pokażą bezsilności, ogromnego wyczekiwania.

Nie istniej cel i sens
rozbity jestem na miliony kawałków
w duszy mam żar tęsknoty
każdego dnia ukrywam prawdziwe we mnie
bezwartościowe życie.

Tęsknię za T...