piątek, 30 grudnia 2011

Inny Świat



Chciałbym uciec i zostawić wszystko
gdzieś daleko, tam za błękitną rzeką,
tam gdzieś.
Bez paszportu, bez dowodu
bez numerów i cyfr
zapisanych w rejestrach komputerów.

Chcę być wolny jak ptak,
szybować pragnę tego tak.
Uciec do Fiordów, do plaż
przysiąść w górskich graniach
popatrzeć na fale wielkich jezior.

Pragnę być wolnym człowiekiem
oderwanym od monotonii,
od więzów ciężkich jak kajdany
upiętych na dłoniach i nogach
w ciszy i skupieniu.

Ten świat to destrukcyjny czas
w którym traktuje się nas
manipulacją i destabilizacją.
Obraz świata, nie sklasyfikowane
złudne marzenia o cudzie
prawdziwego sensu ludzkiego istnienia.

Ginie wszystko, tradycja
ludzkie więzi i odruchy
zachowania według wartości
nie tylko boskiego przykazania.

Zastanawiam się chwileczkę,
ile to potrwa, ile jeszcze
jest w stanie człowiek sprostać.
Kiedy ze snu się zerwiemy
bo teraz, każdy jest człowiekiem niemym.

środa, 21 grudnia 2011

Dla żartu

Dziś będzie inaczej,
tak nie z tej beczki,
choć romantycznie byłoby
gdybym napisał że na niebie
świecą piękne świąteczne gwiazdeczki.

Ludzie
Szwendają się wszędzie,
trują marudzą i narzekają,
zimno, drogo, jakoś nie swojsko.

Co tu dużo mówić,
co tu dużo pisać
sami dobrze wiecie,
że dziwnie jest
na tym świecie.
Wszystko się pomieszało,
wszystko oszalało
miłość zgłupiała
siedzi na rowie
i pije tanie wino.

W życiu jak w mrowisku,
tłoczno i gwarno
budzisz się rano
i dzieje się tak samo.

Początek i koniec
alfa i omega
Pan Bóg stoi z brzega
i patrzy na ten ziemski teatrzyk
jedną z opcji jest
śmiertelny zastrzyk.

środa, 7 grudnia 2011

Kobieta jest...



Kobieta jest jak różany kwiat,
delikatny jak muśnięcie warg,
słodki nektarowy smak,
nadziei pełen blask.


***************


Kobieta jest jak wina smak
nalany kielich słodkości
pełen po brzegi radości.


***************


Kobieta jest cieniem upalnego dnia,
letnią bryzą, jak wiosenny wiatr.


***************


Serce w radości tańczy,
umysł wariuje,
tyle marzeń po głowie człowiek snuje,
kiedy w tej jedynej się zakochuje!
Wszystko się odmienia
zmienia się punkt widzenia!


***************


Przez życie można wędrować
w kamiennych butach,
po schodach trwogi
tylko Ona może pomóc zejść z tej drogi.
O niej piszą w każdym zakątku świata,
dla niej tworzyli najwięksi,
o niej śpiewają głosy wyniosłe.


***************


Ten sens trzeba zrozumieć,
te słowa trzeba wyszeptać
kim jest Ta, która stoi obok,
kim jest Ta, której dziś ściskasz dłoń
Kim dla Ciebie jest Ta
którą Bóg zesłał jako dar.



niedziela, 4 grudnia 2011

Dusza

Mam swoje marzenia
 dotyczące duszy i jej istnienia.
 O świecie ponad wszystkim
o miłości Bożej
tak wielkiej aż nie pojętej.

 Ponad głowami gdzieś tam w niebie,
 gdzieś daleko, na wyciągnięcie dłoni,
istnieje świat zalany miłością
bez grzechu tego czasu i pośpiechu.


Wierzę w istnienie niebytu
tak czystego tak nieskazitelnego
  i tak Błogosławionego.

sobota, 26 listopada 2011

Front

Dłoń przy dłoni, ramię przy ramieniu,
walczy koalicja dla, jakże słusznej sprawy.
W kraju piramid, w kraju skalistej ziemi
płynie krew, po dziś dzień.
Afgańskie dziecko rozgląda się
szuka rodziców niby terrorystów.
Amerykański sen, to w wielu miejscach świata
człowiek malutki na szali wyboru baryłki ropy.

Jeszcze gorąca, jeszcze pachnąca
łuska z karabinu snajperskiego
wystrzelona w głowę przechodnia.
Syria, Egipt, Libia,
to współczesna ziemia niczyja,
Syryjczyk I Libańczyk
ich usta kneblowane,
Egipcjanin jego serce ranne
strzałą bezsenności
i ciągłej czujności.

Na marszu sprzeciwu,
maszeruje małe dziecko
dwa rozciągnięte paluszki
tworzą literę V
gdyby mógł uniósł by dwie
lecz ma tylko jedną dłoń
bo amerykański żołnierz
uznał jego dom za cel.

niedziela, 9 października 2011

Współczucie...

Na twojej szyi korale obłudą przeplatane,
na ustach kłamstwa roześmiane,
pod wachlarzykiem pogardy
pod parasolem zdrady
jest serce puste i kamienne.

Tańczysz z intrygą co dnia,
ciepłym rankiem,
jesiennym pierwszym chłodem,
twoje dłonie liczą tylko pieniądze.

Niedzielny bieg, pusta modlitwa
wyścig strojów, przepych ubioru.

Zazdrość w twoich oczkach,
krzyczy wrzeszczy szarpie powieki!
Prawdziwy twój obraz zakopany
głęboko w kopalni twych intryg.

Ty zagubiłaś prawdziwe wartości,
nie znasz prawdziwej miłości,
tylko to wyrachowanie!
Pochowaj swoje złości
by nie ukazać prawdziwej słabości.


Zatracona, malutka duchem,
jesteś tylko skalnym okruchem.
Żal mi!
Smutno mi!
Współczuję Ci!

niedziela, 25 września 2011

Rodzina

Lenka :)

Chwila oderwania od płaszczyzny życia,
uśpienia zmartwień i marzeń.
Dom i ciepły posiłek,
uśmiechu wszędzie tyle.
Ciepło, i garść wsparcia co dnia,
tyle radości.
Emocje!
Uniesienia z małych rzeczy.
Nikt nie zaprzeczy,
 jak poczuje klimat prawdziwego
 swojego domu.

Czasem dzień niesie potknięcia,
czasem chwila zmienia całe życie,
los śmiechem kpi,
a łzy lecą same.

Wtedy plecami odwrócony,
od tych problemów wracam.
Tam, gdy przekroczę próg
czeka na mnie
pocałunek…
pachnący obiad…
moja śliczna córcia,
i ukochana żona.

Czego można chcieć więcej?!
Pozostaje mi tylko dziękować
za spełnione nadzieje
i dawne marzenia, które
osiągnęły szczyt spełnienia.

czwartek, 22 września 2011

Ziemski czas

W czarnym lesie podłości,
powstał z ziemi duch bezlitosny
zrodzony z ludzkiej złości,
na rękach drut kolczasty zwinięty
ślepia czerwone, diabelnie skrzywione.
Tak coś szepcze, tak coś szemrze,
 o ludzkim losie pogrążonym w ciemności…

Na wzgórzu wysokim podniebnym,
otoczonym błogością i wszechobecną miłością,
zszedł z nieba anioł w poświacie białej.
Niewinna istota, otoczona światłością.
Anioł śpiewał głosem doniosłym.


Na obrzeżach ziemskich dróg
stoją ludzie zamyśleni i zagubieni.
Słuchają muzyki,
a nie słyszą brzmienia
sensu prawdziwego życia.

Na peronach, w samochodach
tłoczą się zagubione dusze,
a przecież pośród jest tyle dróg
tyle otwartych drzwi,
anielskich słów,
 diabelskich pokus.
 

piątek, 12 sierpnia 2011

MIłość to nie słodkie truskawki


Miłość to nie tylko słodkie truskawki,
nie tylko śpiew słowiczy.
Są też dni niepogody i wichury
gdzie czarne chmury zasłaniają
słońce płonące w nadziei.
Słodycz truskawek czasem nie wystarcza
by zatopić gorycz, złego dnia
podłej chwili, jednego momentu.
Miłość jak słodka truskawka
podana na talerzu szczerych przeprosin,
wtedy, gdy już odejdą zawziętości,
wszelki złości, niosąc prawdziwy rachunek sumienia.

Może się mylę, bo jestem tylko człowiekiem,
ale widzę słodkie truskawki,
i czasem związkowe burzowe sztormy,
lecz najpiękniejsze, najmilsze sercu
są szczere przeprosiny wtedy smak
jest taki wyostrzony, zapach taki doskonały.
Burze przychodzą niespodziewanie,
łamiąc serca, zrywając przysiadłe szczęście,
topią jachty wspomnień, mówić by wiele.
Jednak burze przechodzą, powoli niosąc pogodę
nad przystanią wspólnej drogi.



poniedziałek, 25 lipca 2011

Przemijanie


Czas zacząć wierszową zawieruchę,
na blogowej scenie,
tu czy tam, słowa pozostaną
może napiszę je rano,
albo razem z księżycem
wykrzyczę, wyszepczę
modlitwę serca, myśli duszy.

Blogowe historie,
powstałe światy
setki dróg
tysiące marzeń
nowe znaki,
stare porażki.


Kiedy przeminę tych kilka słów
tak naprawdę po mnie pozostanie.
Może za kilka lat,
kiedy przejdę drogi życia szmat
Ktoś odnajdzie tu chwilę
czystej przyjemności
bez emanującej złości
w świecie gdzie tworzyły się moje miłości.

Przeminę jak wiatr
ulecę na zdmuchniętym szarym liściu,
odpłynę na łupinie kasztana
rozpłynę się jak mgła poranna
lecz po sobie pozostawię tylko

tych kilka prostych słów.

sobota, 23 lipca 2011

Dla Lenki

Dla Leny...

Czuwam nad twoim spokojnym snem,
na twoje chrząknięcie jestem obok.
Kiedy na mnie patrzysz,
kiedy uśmiechasz swoją maleńką twarz,
ja z radości w sercu krzyczę do nieba!
Maleństwo moje, ja przy Tobie
jak anioł stoję.
Tulę się do Ciebie,
twój cieplutki oddech,
maleńkie dłonie,
cieniuteńkie skronie.
Szczęście moje! Miłości moje!
Mruczenie do poduszek,
zmiana pieluszek,
całuśny mój Okruszek.
Dla Ciebie te słowa,
dla Ciebie miłość
bez graniczna.


sobota, 2 lipca 2011

Rozstanie


Siedzi płacze dziewczyna smutna
płacze szlocha, jej łzy
rzeźbią rysy na zimnej podłodze
na ziemię zimną, spadają cicho krople
czasem dłonią przeciera puliczek blady
świat przez łzy jest tak zamazany.

Płacze chłopak, siedzący wieczorem
przed swoim drewnianym domem
patrząc w księżyc patrząc w gwiazdy
przeklina dzień, ten smutny dzień
gdzie nastał czas oddzielnych spojrzeń
jedna chwila doprowadziła
do dwóch dróg, ciemnych chwil cierpienia.
Jak czernię porosły zbocza
jak krew na zdartych kolanach
tak ich serca płaczą z rozstania.

Miłość trwająca, nie przerwanie
słowa odnajdujące ostoję
wtuleni w siebie z takim spokojem
teraz rozerwani, zdeptani
zapłakani żałują jednej
nie winie wyglądającej chwili.

środa, 22 czerwca 2011

Podróże


Dawno temu już wyruszyłem w dal,
za pasem miałem marzenia i spokojny sen
w swej łodzi podróżowałem
w dal przed siebie patrzyłem.

Na niebie pełnym gwiazd
odnalazłem co zapisane
pośród gradu niepowodzeń.

Wikingowie siedzą nad Norweskim Fiordem
patrzą na płynący czas, pośród nocnych gwiazd.
Przysiadłem obok nich czując wiatr północy,
chłody, senne zmory,
uczą podróżującego istniejącej pokory.
Gdy jednak była chęć powrotu
do rodzinnych stron, wnet
powróciły wspomnienia
prowadząc do myślowego zbłądzenia.
Dlatego też…

Słuchaj głosu serca, słuchaj oddechu jego
bo gdy przyjdzie czas kapitańskich decyzji
strzeż się przybrzeżnej mielizny.
Wspomnienia te najładniejsze
mniej przed oczami
trzymając ster.
Na linach masztu
zawieś monotonii cień
by każdy kolejny dzień
stał się płynącym snem.

wtorek, 31 maja 2011

Poranne

Obrazek pochodzi z http://kopter.bloog.pl/


 Masz w oczach poranny chłód
niesiony gdzieś w oddali śpiew,
na pograniczu jawy ze snem
odnajduję Cię gdzieś,
nie wiele jest tak
wspaniałych miejsc
gdzie budzi się śliczny dzień
wstające słońce, drzewo co rzuca nam cień
nie wiem co na śniadanie zjesz
zastanawiam się...

sobota, 28 maja 2011

List

Malowane te obrazy, poukładane krajobrazy
wiosenne zapachy, letnie grymasy
przeplatają się dni, wśród nich
zdarzają się płynące łzy,
jednak grad uśmiechu,
piękniejszy delikatniejszy.
Zycie mam Cię tylko jedno,
tych chwil z radości,
tych chwil smutku
z nich piję lampkę wina każdego dnia
czasem podziwiam smak,
a nie raz wylewam całość na ziemie.
Czasem szemrzę do Boga w podzięce,
od tak sobie, żeby wiedział
żeby potem nie powiedział
że moje życie, było pustym doręczonym listem.

piątek, 22 kwietnia 2011

Niespokojne myśli

Cierpienie istnieje wielkie
pośród czterech stron świata.
Brat zabija brata,
czasem z bólu chcę się zapłakać.
Jednak wiesz że u Ciebie też tak jest,
wiesz o tym że Ciebie też dopada
słaba siła, wielka bezsilność.
Możesz powiedzieć nie to nie prawda,
choć wyciągnę rękę ja Ci wskażę
smutki pustynne biednych ludzi,
pokażę Ci upadek tego świata.
Zobacz jaki wyzysk,
jakie życie nic nie warte
dla tych samym sobie pozostawionych.

Dużo by mówić więcej by pisać,
słonce już za moim horyzontem
w głowie jakieś myśli nie spokojne
może jutro da inny czas.

Wyjątkowe noce

O zmierzchu wieczoru
na moście senności
kładziemy się razem w bliskości.
Bliziutko choć krótko,
czasem przez to smutno w sercu
 bo wyjątkowa noc tak szybko mija.
Magiczna chwila dotyku,
tych pocałunków i westchnień
nie miarowego oddechu.
Taniec dłoni, jak zawsze
skroń przy skroni.
Mówią ciała, które
falują jednocześnie się tuląc.
 W głowie tylko pragnienia najskrytsze pokazując.
Jak po każdej nocy,
poranek zazwyczaj gości
a w nim w ramionach przytulenie
chwilka nad nowym dniem zamyślenie.

piątek, 25 marca 2011

Ciąg dalszy nastapi....

Ciąg dalszy nastąpi,
szukam pomysłu na zmianę formy.
Wrócę na pewno
a tym zniecierpliwionym dziękuję :)

pozdrawiam
k.

piątek, 4 marca 2011

Dotyk łez i uśmiechu...




Dotyk,
cichy krok,
wspólny kolejny rok,
czasem nie potrzeby foch,
a teraz ta sama myśl, ten sam wzrok.

Łza
cichutka,
malutka,
w poduszce zakopana,
twarz zapłakana,
czasem smutek była rankiem do śniadania.

Uśmiech,
w nocy mrugał w gwiazdach,
obok mnie co dzień siada,
mam go za darmo,
niczego on nie wymaga,
nigdy nie przesadza,
taki już urok jego,
kocham być blisko niego.

Wspólnota,
dotyku, łez, uśmiechu,
w miłosnym uniesieniu,
w pewnym stopniu spełnieniu.
Upadki, smutki
lecz zawsze uśmiechem
na życie nanosimy poprawki.



Pozdrawiam i dziękuję wszystkim, którzy kilkoma słowami potrafią docenić twórczość człowieka.
Dziękuję za liczne komentarze.
kamil m.

wtorek, 22 lutego 2011

Kruche...

Tak nie wiele dostrzec potrafimy,
jak pory roku przemijamy,
jak obłoki ulatujemy.

Ten świat pełen jest barw,
które tworzą nas.
Nie traćmy czasu na zbędne szukanie dystansu,
kochajmy z marszu, dając siebie garść.

Tak trudno spojrzeć w zapłakane oczy,
tak trudno zaufać i uwierzyć ponownie.
Kiedy wszystko traci sens,
wtedy wiesz że twój świat padł
przychodzą różne myśli,
przeklęte zakręty losy ludzkiego
tak bardzo ktoś nas zranił
to może była nie spełniona miłość
a może kłótnia rodzina
zdrada, śmierć, nieszczęśliwa miłość.

Świat jak puzzle
dziwna układanka
łatwopalna kartka
jak siana garstka.