sobota, 21 listopada 2009

Miłość


Przyjdzie dla Ciebie taki czas
kiedy do drzwi zapuka miłość.
Na dworze dużo chmur,
wiatr i chłód.

Zobaczysz dla Ciebie wyjdzie słońce, 
zaświeci ogrzewając zbłąkane serce. 
Znajdziesz to miejsce
znajdziesz tam swoje szczęście.

Kochaj drugiego człowieka, 
jak pomarańcze kochają słońce! 
Kochaj i całuj
uśmiechu nie żałuj.
Kochaj a ktoś Ciebie pokocha.
Bo bez radosnej miłości
nie istnieje szczęśliwy świat.

Kochaj jak morze kocha sztorm, 
biegaj jak obłoki na niebie.
Niczym nie przerażaj się
tylko otwórz swoje serce.

Kochaj jak latawiec kocha wiatr
szybuj w miłości do gwiazd,
spaceruj drogami wielkich emocji
bez przykrości i zbędnej złości.

Nie ma na świecie nic piękniejszego
jak serce jego zakochane.
Nie ma nic piękniejszego
jak jej serce uradowane.


:) :) :) Ten jeden uśmiech :) :) :)


Gasi smutki i złości
tłumi wszelkie przykrości
potrafi pomóc w miłości.

Rodzi się w jednej małej chwili
zapada w pamięć na długie lata.
Trwa kilka sekund, a jest bezcenny.

Z nim dni stają się radosne
on potrafi poderwać skrzydła,
w błękitną przestrzeń wysoko do nieba

Patrzysz na niego czasem
nie dostrzegając, że
on potrafi znaczyć tak bardzo wiele
on potrafi uradować serce.

Uśmiech kobiety, to on daje nadzieje
w nim widać radość, moc emocji
on zabija pustkę, tęsknotę i łzy.

Uśmiech kobiety jest pięknem
dla malarzy, nutą dla muzyka
głębokim zamyśleniem dla poety.

Uśmiechnięta kobieta
ona nie musi nic mówić
wystarczy że uśmiechem obdarzy.

Uśmiechnięta kobieta
w jednej małej chwili
potrafi wywrócić świat.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Mogiła


Zakręciła się jedna mała łza
patrząc na człowieka którego już nie ma.
Cmentarna mogiła a na niej fotografia.
Palą się znicze dwa ja stawiam trzeci
ta chwila nigdy nie uleci...
Drewniana ławeczka obok bukiet róż
odgarniam dłonią ze zdjęcia kurz...

Zakręciła mi się łza
kiedy myślałem o Tobie
o tym pamiętam
mam to w sobie.
Wspomnienia, świat się zmienia
lecz bez Ciebie to nie to samo.

Na pewno słyszysz moją modlitwę
moje słowa do Ciebie
wiesz jak mi brakuje uśmiechu
jak brakuje mi słów
wyciągniętej dłoni...
Bratniej duszy przyjaźni...

Mam nadzieje że jest Ci dobrze
że Mój Wszechmogący Pan
przywitał Cię u Nieba bram.
Kiedyś Cię spotkam
i będzie jak za dawnych lat.
Ale jeszcze jest dla mnie nie czas...

niedziela, 8 listopada 2009

Z Tobą


No chodz do mnie chodz 
przytulę mocno Cię,
pocałuje, i plecy pomasuje.
Zrobię dla Ciebie
ciasto z rodzynkami
z czekolady kawałkami.
Kupię Ci kwiatów bukiet
róż i fiołków
tulipanów i konwalii.

Nie potrafię żyć w spokoju
kiedy nie widzę Cię
potrzebuje twojej bliskości
kilku słodkich słów
tylko Ty do mnie mów.

Dziś rano wstałem i myślę o Tobie
po głowie sie drapie co ja tu bez Ciebie robie...

No choć do mnie choć
tak mocno przytulę Cię.
Będziesz ze mną cały Boski dzień.
Szeptać tak mogę Ci
cały czas, niech istnieje nasz świat.


sobota, 7 listopada 2009

Przyszłaś do mnie jak wiosna



Przyszłaś do mnie jak wiosna
rozwiane włosy błękitne iskrzące oczy
w Tobie widziałem cząstkę siebie
w tobie widziałem moją nadzieje
Zieleń traw, słowiczy śpiew
we mnie szybko płynie krew
a serce bije jak szalone
tak niesamowicie rozweselone.
Potok słów, płynie rwąc i szumi
moje dłonie pragną Cię
tak bardzo to wiem.

Przyszłaś jak wiosna
taka uśmiechnięta i zadowolona
letni szept, i gwiazdy to widzę w Tobie.
Konwalii i niezapominajki
dla Ciebie grają uliczne grajki
pagórki, i wzniesienia
tak kojarzy mi się potęga twojego imienia.

Najpiękniejsze są chwile
kiedy siedzimy razem
grając szaloną melodię
słowami i wspólnymi fenomenalnymi myślami.

Zaśpiewam Ci piosenkę
a te słowa niech to będzie nagroda
bo miłość istnieje
bo życie to cud
a dla Ciebie ten bukiet słów.



czwartek, 15 października 2009

Rozmowa aniołów



Usiadłem na drewnianym pieńku wokół widząc tylko ciemność
jednak po chwili zjawiło się kilka aniołów
które zaczęły szeptać i mówić do mnie bardzo głośno.
Kolejno mówiły swe imiona
a potem dodawały słowa:
Wstawaj!
nie upadaj!
dalej żyj...
Anioł pierwszy rzekł - Jestem
Iskrą pośród twojej ciemności
potem spojrzał w głąb mojej duszy filozoficznym spojrzeniem.
Anioł drugi wyciągnął dłoń i groźnym głosem powiedział -
Ja jestem
Zielony los i każę Ci wstać i dalej żyć.
Siedząc tak na tym pieńku wyszeptałem
może macie racje aniołowie
może ja źle robie!
Z pośród tej grupki usłyszałem kolejny głos
Ja jestem
dobraduszyczka i wiem co czujesz
kiedy człowiek nikogo nie miłuje
na to delikatny podmuch oddechu
za błękitnego obłoku opada
zaklętaanielica
mówi sentencję o sprawiedliwości i kilka słów
o życiu i życzy miłości
Wysłuchałem słów, lecz w sercu tak samo
ale na duszy jest lżej bo smutków troszkę mniej.

środa, 14 października 2009

Zagubiony



Wszystko co było rozpadło się
w jednej chwili nasz świat rozbiliśmy
w jednym momencie o sobie zapomnieliśmy.
Co było nasze stało się smutnym rozstania dreszczem.
Radości i westchnienia głupota nas zabiła.
Kilka lat i tyle błędów
tyle na drodze naszej było zakrętów.
Teraz to stało się zostawiłaś mnie
wyrzucając z serca i ze swojego snu.

Nie potrafię wybaczyć Ci tego już
bo ty byłaś nie na chwile
zobacz wspomnień razem ile.
Nasze marzenia odeszły nie mówiąc dowidzenia.

Teraz zabiliśmy samych siebie
utraciliśmy wspólne dni
nawet nigdy nie pomyślałem, że dożyję takich chwil.
Szybkie serca bicie teraz w oczach łzy
bo ja jestem na dnie pogrążyłaś tym wszystkim mnie.

teraz bez szczęśliwego zakończenia
Moim życiem samotność poniewiera.
Rozpadłem się w jedną małą chwilę
pokonałem dla Ciebie życiowa zieloną milę.
a teraz już rozpadło wszystko się
nie ma Ciebie i nie ma już mnie.



Pisane wprost z serca... - może kiedyś tu zawitasz i to przeczytasz..
kim dla mnie byłaś i jak wiele znaczyłaś....

Co mi powiesz?


Co mi powiesz o niewidzialnych ustach i pocałunku baśniowym?
co wyszeptasz o rozstaniu i o sercu chorym?
czy poradzisz mi jak mam dalej żyć?
jak każdego dnia mam wstać
i dalej iść!

Utulisz mnie snu, kilkoma słowami dobroci
pocałujesz słodkimi ustami
i powiesz szczęście jest między nami?
Czy usiądziesz ze mną i zagramy
muzykę delikatną wydobytą z naszych serc.

Czy kochałaś nad życie drugiego człowieka
tak bardzo i tak silnie,
a za razem czułaś się tak nie winie!
Stawiałaś kiedyś dwa kroki w przód
a jeden w tył kiedy on przy tobie był?

...Iskra...


„Upadłeś powstań” - to pierwsze słowa anioła
sprowadzonego na ziemie by palcem wskazał drogę tego świata.
Zamkniętego w szklance goryczy i strudzonych myśli.
Dusza natchniona przez Boga, filozof życia.
Iskra w dłoni potężna siła miłości
czerwony płaszcz w deszczowy dzień
przysłania bialutkie delikatne skrzydła
Kobieta - anielica zeszła na górzysta ziemię.

Dostrzega to co nie widzialne
słyszy dźwięki dla innych nie osiągalne.
W dłoniach czuła zieloną trawę
we włosy zaprosiła wiatr.
Opleciona promieniem słońca
łapie myślami błękitne niebo.

Te same myśli i westchnienia
to samo powietrze ta sama ziemia.
Dwoje filozofów znalazło się w rozmowie
w tańcu świata, ona mu opowie
on jej wysłucha
historię wskrzeszenia duszy i uśpionego serca.

niedziela, 11 października 2009

Prawdziwi przyjaciele


Tak bardzo tęskniłem za rozmową,
za słowami cichymi szeptami.
Tych kilka rad, szczerego uśmiechu…

Na ławce w zielonym parku
wśród jesiennych złotych drzew. 
Siedzą przyjaciele anielskie dusze.

W tym momencie i w innej chwili
Oddani szczerej rozmowie.
W filozoficznej myśli.
Mędrowie życia szukają swojej drogi...
Wspólne marzenia, westchnienia smutku.
Kamyki łez wakacyjne przygody i podróże.
Bagaż wspomnień tych kilka malutkich chwil.
Potrafi ich jednoczyć w więzi przyjaźni .




wtorek, 6 października 2009

...Ostatni szept...


Tak daleko gdzieś zostawiłem serce
dziś pełen łez żegnam Cię
Już koło ciebie nie obudzę się
wysyłam pocałunek swój do nie widzialnych ust
kładę dłonie na ciepłej pościeli
po drugie storni łóżka lecz twojego zapachu brak.
Twoja lampka przed moim snem stoi tak zagubiona
Jej także Ciebie brak.
Książki już nie szeleszczą swoimi sukienkami
Zegar tylko on dalej rusza ramionami
wszystko wypalone miedzy nami.
Gdzieś jesteś tam,
a ja w pustym domu siedzę sam
trochę żalu mam do siebie
że nie dałem Ci tego co mogłem dać.
Teraz już nie naprawię  
straconych szans.
Tak daleko gdzieś jesteś tam
lecz ja wieczorem czy rankiem
pozostałem sam.

niedziela, 4 października 2009

Smutne życie

Kiedy po policzku spada jedna krystaliczna łza
gdzieś uroniona w cieplutką poduszkę
schowana głęboko w dłoniach by nikt nie widział.
Ból w sercu nie chce za sobą zamknąć drzwi,
słów w myślach jest tak wiele jak deszczu jesiennych liści
zamkniętych w umyśle podtopionym szarością dnia.

Spójrz w oczy głęboko gdy płynie ta łza
rwąca samotność, życie - ja błądzę w Tobie.
Zrodzone w samotności pytania
pogrążenie w ciemnej złości
prosząc Boga o trochę litości
w modlitwie szukają jedynej drogi.

Szepczę Bożę do Ciebie
bo wierzę że może, 
podarujesz mi cząsteczkę siebie.
Spoglądam w niebo
zastanawiam się?!
Boże czy słyszysz moje kruche słowa?

Żałuje że nie jestem aniołem
o skrzydłach bialutkich jak śnieg
podniebnym ptakiem, promykiem słońca,
wtedy był bym teraz bliżej Ciebie.
Może gdy wyrzeknę się wszystkiego złego
pozwolisz mi dotknąć błękitnej poświaty.

środa, 16 września 2009

Tęsknię za Tobą...


Tęsknię za Toba,
Tęsknie za twoim słowem i uśmiechem
za radością ogromną bliskością
namiętnymi nocami, delikatnym dotykiem.
Tęsknie za zwykłą z Toba rozmowa
za spojrzeniem, a nawet twoim krzykiem
twoim cichym westchnieniem.

Teraz rankiem kawa jest bez smaku,
kwiaty w wazonie są bez zapachu
nocą nawiedzają mnie demony snu.
Czas stanął w miejscu choć drewniany zegar
o dłoniach złotych nazywa się Syzyfem.
Krocząc nie ustanie dalej, nawet
wieczorna modlitwa już nie jest ta sama.

Tęsknie za Tobą to słowa, które nie określą
mojej samotności, przesiąkniętego serca łzami
nie pokażą bezsilności, ogromnego wyczekiwania.

Nie istniej cel i sens
rozbity jestem na miliony kawałków
w duszy mam żar tęsknoty
każdego dnia ukrywam prawdziwe we mnie
bezwartościowe życie.

Tęsknię za T...

Czego pragniesz?



Czy tańczyłaś na łące zielonej jak z nieba padał deszcz?
Czy słyszałaś śpiew serca ukochanego?
Płonąca radość płynęła w nim kiedy śpiewał Ci.
Pieśń o waszej miłości,
o tęsknocie kiedy puszcza twoją dłoń.
O dniach bez słońca o nocach bez gwiazd.

Czy chciała byś zatańczyć w środku letniego dnia
a nocą siedzieć w ramionach na piaszczystym wzgórzu oglądając spadające gwiazdy?
a może?
Rozmyślać i marzyć leżąc obok siebie,
Może pragniesz rozmowy szczerej,
spojrzenia głębokiego,
może całusa w policzek
może pragniesz tulić się w ramionach
a może pragniesz nocy pełnych namiętności?

Jesteś Aniołem, może pragniesz znaleźć niebo na ziemi,
a może tylko chcesz być kochana, każdego dnia szanowana,
może nie potrzebujesz ogromnej miłości?
Może wystarczy Ci jej tyle co główka od szpilki
a potrzebujesz na ziemskiej drodze znaleźć szczęście
a w nim drugiego anioła.

niedziela, 13 września 2009

Nie z tego świata....



My zaklęci w słowach nie pochodzimy z tego świata
otuleni samotnością nie znajdujemy miłości.
Mroczni rycerze, i piękne księżniczki
zagubieni w czasie szukamy swojej drogi...

Wybudzeni ze snu pragniemy miłości ogromnej,
magicznych chwil oplecionych romantyczną mocą.
To nie nasze miejsce i czas
nie nasz historia nie nasza baśń.

Zimny i szary świat
bez honoru przepełniony stekiem kłamstw.
Bez barw utopiony we łzach.
Gdzie rycerska odwaga i poświęcenie
gdzie oddanie gdzie opieka na ukochaną.

W domach stłumione ogniska,
pośród czterech ścian uczuć brak.
Kobieta i mężczyzna nie tworzą już
boskiej jedności, nie dbają o wspólne troski.
Brak w ich życiu nawet prostej rozmowy kilku prostych słów.

Zielone lasy, wysokie góry piękne fiordy
one tylko maja wyryte na swych piersiach
czasy rycerskich czynów, wielkich walk
wielkich serc oddanych w dłonie swoich Pań.



poniedziałek, 7 września 2009

...Młodość...



Ach... minęło już tyle lat mojej młodości
tyle chwil radości, pocałunek pierwszej miłości
pierwsze wagary, wylegiwanie się na zielonej trawie
pierwsze łzy, miłosne rozterki, długie rozmowy.
Szybkie bicie serca, wyszeptane słowa kocham Cię.

Podkradanie sąsiadom jabłek, i ciche wędkowanie
pamiętam jak czułem pierwszy pocałunek,
jak słowa w wiersz ułożyłem.
Jak pokochałem muzykę i 
po chmielu do domu wężowym krokiem wracałem.
Czasem dni deszczowe smutkiem oblałem
a kubek gorącej herbaty był lekarstwem.

Moje życie trwa rozkwita jak polny kwiat
chce przeżyć je godnie, być oparciem dla innych
kochać to wszystko co stworzone ręką Boga,
 a pełnią radości w sercu 
zarażać uśmiechem otaczające mnie dusze.


...Świat pełen barw...



Kiedy patrzę na ten świat
szurając stopami po piaszczystej drodze,
a jesienna pajęczyna zaczepia mnie swoimi nitkami
słonce jest co raz niżej, a ptaki śpiewają ciszej
tonę i tak w oceanie zachwytu podziwiając dzieło Stwórcy.

Czy to jesień,
czy może śnieżna zima
otacza mnie cudowny świat,
lecz czasem smutek nie pozwala 
dostrzec jego pięknych barw.

Idąc czasem ścieżką w szeleszczącej trawie
rozkładam dłonie by poczuć hulający wiatr.
Opuszkami palców dotykam kłosów szumiących
w moich oczach zobaczysz niebo błękitne.

Takie chwile nie wiem jak opisać 
nie wiem co powiedzieć o swojej duszy
jak mam wyrazić radość jej
jak przedstawić ten ułamek cudownej chwili.


niedziela, 6 września 2009

Pewnej wrześniowej nocy,,,



Biegnie czas, przychodzi wrzesień niosąc smutną jesień. 
Wspominam szkolne lekcje historii wracając,
do szczególnego dnia.

Wrześniową cichą noc przerwał wielki huk.
Syreny, i wiadomość u naszych wrót 
stoi nazistowski wróg.
Niosący pogardę, śmierć i zagładę.

Płacz żon i lament matek,
osierocone dzieci duszone przez głód,
bite na koniec rozstrzelane.
Gwałcone kobiety, torturowani mężczyźni.
Oświęcim, Majdanek, Treblinka
miejsca, przesiąknięte krwią niewinnych. 

Dziś składam hołd wszystkim którzy polegli
tym którzy szli na spotkanie śmierci,
tym którzy oddali życie za naszą wolność
dzięki ich walce i oddaniu
dziś mogę powiedzieć z dumą jestem wolnym Polakiem!

sobota, 5 września 2009

Życie,,,



Życie jesteś wędrówką, bez przystanków i oddechu.
Biegniesz nie strudzone autostradą czasu.
W tobie są dobre i złe dni, uśmiech i łzy.
Jakie jesteś każdy wie. 
Częstujesz słodyczą a czasem goryczą.
O tobie pisali wielcy myśliciele
jednak twej sentencji nie pojęli.

Każdy Cię trzyma w swoich dłoniach,
i może rzeknie każdy, że on twym panem,
lecz to nie prawda to tylko złudzenia.

Życie ty przeminiesz,
a ja wraz z Tobą,
tak teraz zastanawiam się,
jak wątłym człowiekiem jestem.
Jaki Tobie życie wyznaczam cel.
Do kąt wędruję,
I jaki tego sens...


czwartek, 30 lipca 2009

Kochać...


Ja teraz pisze i myślę o Tobie o naszej miłości
w tej ciszy w której jestem teraz widzę twoje odbicie.
Słucham własnych myśli i wiesz na buzi mam uśmiech,
bo mamy wspólne marzenia,
bo rodzą się cudowne wspomnienia.
Odpowiedziałaś na moje pytanie,
zaufaniem oplotłaś moje serce.
Teraz wszystkie nasze dni - przytuleni w ramionach 
trzymamy się za ręce, oddaleni ponad ziemię.
Wiosenne dni ,
letnie noce,
 jesienne liście,
 zimowe zaspy.
Mijają dni my kroczymy pośród nich.
Wiesz spełniło się moje marzenie
wypowiedziałem jedno życzenie,
dawno gdy spadała gwiazda
trwało to sekund parę,
lecz zdążyłem...
wyszeptałem chciałbym spotkać Anioła.
Oczekiwanie trwało lata całe 
czekając traciłem sens czasem i łzy się zdarzały,
ale teraz nie jestem w stanie określić swojej radości.
Nie znajduje porównania by wskazać bogatszy skarb 
niż twoja osoba, niż twoje słowa.
Kiedy jesteśmy razem
zapominam o tych ludzkich problemach.
O tych ciężkich chwilach
o bezdechu płynącego czasu.
 Wzięłaś do ręki pędzel i kilka plakatowych farb
i namalowałaś mój cały świat. 
Jednym ruchem pędzla
i nadałaś mu trochę barw.
Słucham twoich słów,
zamykam oczy
i wyobrażam sobie Anioła,
który szedł z zastępów na ziemski grunt,
bym ja mógł odnaleźć prawdziwy życia cud.


Wiersz ten dedykuję wszystkim zakochanym, osobom które przeżyły piękną miłość, a także przed którymi to uczucie jeszcze nie zostało odkryte życzę by miłość dopadła każdego i sprawiła że jego świat obróci się o 180 stopni.