
Pamiętam twoją śliczną twarz
to przecież ja układałem Cię do snu
byłaś letnim powiewem czekoladowym deserem
Tobie założyłem korale miłości
twój głos był przy mnie w podróży
moja siła była z Tobą
uczucia, oddanie kiedy choroba zajrzała głęboko w oczy
nie potrafiłem rano wstać nie patrząc w twoje zdjęcie
wiesz kim dla mnie byłaś
nadzieją na lepsze życie
wiesz ja nikogo tak nie kochałem
wzbijałem swoje skrzydła w powietrze
unosząc się w błękicie nieba
zapominałem że jestem ziemskim człowiekiem.
Wiesz kim teraz jestem?
uschniętym kwiatem wyrzuconym na śmietnik
stłumionym wiatrem zamkniętym w słoiku
słowami zakopanymi w czarnej ziemi
człowiekiem któremu odebrałaś serce
zabiłaś anioła, który pragnął szczęścia...



































